Kampania Wrześniowa

Heja! No to lecimy z zapowiedzianą relacją. Zasiadka na pełnym spontanie,bo do końca nie wiadomo było czy uda nam się wyrwać nad wodę. Taktyka była taka jak zawsze: zasypać i zapomnieć:)

A rybki dobrze współpracowały...większość brań późną nocą, także nie dane nam było spokojnie pospać. Fotki tylko tych najciekawszych...reszta wypięta od razu i do wody,co by robiły masę bez większego stresu.

To była jakaś siedemnastka ...raczej nie pełnoletnia.

Cztery podejścia

Heja! Czytacie właśnie (lub nie jeśli wolicie tylko oglądać zdjęcia) mini relacje z kilku naszych ostatnich wypadów. Jako,że nie chce nikogo zawstydzić moimi wynikami, skupimy się tylko na gnio...okazach Joanny:)
Piękna sprawa...oczywiście jak najpierw wypsikasz się cały deetem bo inaczej robactwo nie da ci żyć:)

Wyczyny Dania na urlopie!

                                          
Witajcie!
Jako że ostatnie 2 tygodnie z małymi przerwami spędziłem nad wodą , a przez ten czas działo się naprawdę dużo,postanowiłem podsumować ten maraton jakąś relacją.

Pierwszą 3 dniową zasiadkę zacząłem we wtorek żar lał się z nieba,termometry wskazywały dość duże liczby za jakimi nie przepadam,ale cóż nie ma co narzekać.
Rozkładanie poszło mi całkiem sprawnie i już przed południem zestawy wylądowały w wodzie. Pozostało chłodzić się zimnymi napojami,oraz czekać na pierwszy kontakt z rybą. W godzinach wieczornych nastąpiło pierwsze branie z głębszej partii wody na kuleczkę o śmierdzącej nucie zapachowej.
Ku mojemu zdziwieniu :
Efekt… Azjata, nie przepadam za tymi rybkami

Find 'Em Feed 'Em Fox 'Em

Cześć wszystkim! Będzie to krótkie podsumowanie ostatniego weekendu,którego bohaterem niekwestionowanie został Jacek. Oczywiście nie mogę pominąć swojego niemałego wkładu w tą zasiadkę...mianowicie dzielnie i systematycznie uszczuplałem Jackowe zapasy alkoholu, co by nie odechciało mu się łowić. Doceń to stary! :)

Dobra lecimy z tym, pierwszy na macie zameldował się dorodny karpik:

Jakoś prawie 15kg czy coś takiego

Thunder!

Powitać brać karpiową! Będzie to moja pierwsza relacja w tym sezonie, cóż... lepiej późno niż w cale prawda ? W każdym bądź razie, w końcu udało mi się wyrwać nad wodę typowo w celach wędkarskich,a nie integracyjnych. Pogoda miała być piękna... co ma też swój minus, gdy dotarłem na miejsce praktycznie wszystkie miejscówki były już oblężone, został mi jeden samotny spocik w "kącie".
Nie było co marudzić,każde miejsce dobre...byle by był dostęp do wody:)

Mój klasyk: Zasiadkę zaczynam od rozłożenia obozu i obserwacji wody...wędki na końcu;]

Wiosna z Łach Baits!

Witajcie!
No to co ? Czas na kolejną relacje ;)

Wieści z nad wody podczas weekendu majowego były naprawdę bardzo słabe, sygnalizatory milczały jak zaklęte… Poza sporadycznym opadem lesiora hehe.
Mi udało się wygospodarować 2 doby wolnego czasu by od niedzieli zasiąść nad wodą.Wreszcie czas na relax,po majowym natłoku pracy.

Kompletny pogodowy miszmasz, ale do każdych warunków trzeba się umieć dostosować

Rozpoczęcie sezonu Dania

 Na wstępie chciałbym was wszystkich serdecznie przywitać po dłuższej przerwie oraz sporej reaktywacji naszego teamu, tak więc Witajcie!

Rozpoczęcie sezonu zaplanowałem na połowę marca. Wybrałem  nieco mniejszy zbiornik, gdzie teoretycznie była większa szansa na złowienie karpia w wodzie mającej 6 stopni. Mimo okrutnej pogody ryby współpracowały wyjątkowo dobrze.

Pierwsza rybka sezonu, coś pięknego, na pewno dobrze znacie to uczucie na które karpiarz czeka przez całą zimę ;) 

Jesień z Łach Baits

Witajcie!
Dawno nie było ode mnie żadnego wpisu na blogu po mimo że jak pewnie większość z was wie jesień to moja ulubiona pora na zasiadki, oczywiście brak wpisów nie było spowodowane brakiem zasiadek ;)

Ok ale zaczynamy, więc tak pierwsza wczesnojesienna zasiadka odbyła się na łowisku uroczysko…  

Łowisko urokiem nie powala.

No i mamy Jesień!

Witam Wszystkich! Z racji tego,że ostatnio mimo wszystko:) udało nam się złowić kilka rybek, postanowiliśmy utrwalić je w krótkiej relacji. Z grubsza taktykę jaką przyjęliśmy można określić jednym zdaniem: "Zasyp zestaw ziarnem i zapomnij" . Co do kulek to jak zwykle był to standard (Nawet w przypadku Jacka!), czyli łowiliśmy na boille pokradzione od  kolegów na wcześniejszych zasiadkach...tak tak Panowie, nasze sukcesy są także waszymi!
Zaczniemy może od Joanny bo kobita i z największą rybą relacji.

Sorry za jakość zdjęć, ale toster je trochę prześwietlił

Spotkanie karpiarzy- Łowisko Gajdowe

Witam Wszystkich!
Właśnie wróciliśmy z małego zlotu,który zorganizowaliśmy na łowisku Gajdowe. Normalnie z takich występów na wyjeździe nie powinno być żadnej relacji...ale w związku z tym,że Asi... jakoś bo nikt nie wie dokładnie jak, udało się złowić ładnego karpika, wrzucimy kilka fotek do internetów:)

Łowisko kameralne z dobrym zapleczem, idealne pod takie imprezy.