Wrzesień c.d.

Cześć! Przyszedł czas,żeby coś naskrobać. Ogólnie wszystko po staremu, wątroba w stanie stabilnym, kukurydza się spokojnie kisi, a karpie nadal żerują...w nocy. Pierwszy w nęcone wszedł jak dzik w paśnik taki oto golasek:

Prawie pełnoletni.

Jesień już blisko!

Cześć! Czas na krótką relacje z naszej ostatniej zasiadki. Spotkanie typowo integracyjne, ale z racji tego,że zbliża się nasza ulubiona pora sezonu, dorzuciliśmy jakieś wędkarskie elementy:) . Zestawy głęboko, nęcenie na bogato pod względem jakości,a ilości nadal skromne. Brania tylko w nocy.

Pierwszy nie duży,ale dawno z tego miejsca nie udało Mi się nic złowić, więc radocha jest.

Lipcowy relax

Witam!Zapraszam was na krótką relacja z końcówki lipca.Nad wodę wybraliśmy się głównie w celach integracyjnych, odstawiając na bok jakieś poważne podejście do łowienia...co w sumie w naszym wypadku nie jest żadną nowością:). Taktyka ograniczyła się do jak najszybszej wywózki pod drugi brzeg i zabrania się za zimny browarek. Jakieś efekty to przyniosło...niestety głównie w postaci karpiowej młodzieży.

Dublecik z Damianem

Oh June!

Cześć Wszystkim! Czas szybciutko podsumować naszą ostatnią sesje nad wodą. W dużym skrócie, tym razem trochę przekombinowałem i nie najlepiej wykorzystałem obecność ryb w łowisku. Na macie udało się posadzić dwie sztuki. Pierwszy był Pan wyżeracz :
Całe stada wygrzewały się nad moimi zestawami

Amurowo i Karpiowo

Cześć! Zapraszam was na krótkie podsumowanie z końcówki maja. Jak to zwykle bywa, ryby raz chciały współpracować a raz nie. W każdym razie coś się tam udało wyholować:

Fajny lampas u Jacka

Majóweczka

Witam! Czas szybko podsumować nasz majowy wypad. Ogólnie z racji tego,że praktycznie do samego końca nie wiedzieliśmy jak będzie wyglądała nasza sytuacja z wolnym, musieliśmy zrezygnować z jakiś wyjazdów. Zostaliśmy u siebie a plan ataku był dość prosty... Asia przyczaja się za większym kabanem, Ja tymczasem wybieram miejsce,żeby pobawić się trochę z maluchami.

Na pierwsze brania nie czekałem zbyt długo

Wyborowy Weekend

No to mamy wiosnę na całego! Słonko świeci, ptaszek śpiewa a lesiotr się pięknie wyciera.
Na dodatek karpiki zaczęły dość ładnie grasować. Jakiś większych sztuk nie było, ale po ostatnich tygodniach,chyba każdy kontakt z rybą powinien cieszyć:)

Pierwszy strzał z rana i na macie ląduje 16kg.

No to zaczynamy!

Powitać brać karpiową w nowym sezonie! :)

Za nami już druga tegoroczna zasiadka. Poprzednio obstawialiśmy płytką wodę, teraz spróbowaliśmy poszukać ryby na głębszej ok 5 metrowej części zbiornika. Niestety karpiki nadal słabo żerują, brania to rzadkość,a jak już są to bardzo delikatne.
Jedynie Asi udało się dzisiaj rano posadzić na macie ładnego 15kg pełnołuskacza. Złowiony na samotną różową kulkę i oczywiście rzut z dupy przed siebie:)

Piękna złota rybka

To by było na tyle, za tydzień następny atak...mamy nadzieje,że relacja będzie już dłuższa.

Wrześniowa szybka nocka

Heja! Zapraszam was na króciutką relacje z naszej ostatniej zasiadki. Na pewno też to znacie...człowiek chciałby jak najwięcej czasu spędzać nad wodą a nie może,bo zawsze wypadnie coś ważniejszego. W tym tygodniu po różnych akrobacjach i knuciach, udało nam się wyrwać razem z żoną na dobę. Cóż dobre i to prawda?
Taktyka trochę inna niż zawsze, skromne pva z małym pelletem i heja przed siebie...nie tak sobie planowaliśmy,ale z racji tego,że zapomnieliśmy towaru do nęcenia...coś trzeba było na poczekaniu wymyślić.I o dziwo udało się oszukać jakieś rybki, poniżej dwie najciekawsze:

Ponad 17 kg... fajny i zdrowy karpik

Kampania Wrześniowa

Heja! No to lecimy z zapowiedzianą relacją. Zasiadka na pełnym spontanie,bo do końca nie wiadomo było czy uda nam się wyrwać nad wodę. Taktyka była taka jak zawsze: zasypać i zapomnieć:)

A rybki dobrze współpracowały...większość brań późną nocą, także nie dane nam było spokojnie pospać. Fotki tylko tych najciekawszych...reszta wypięta od razu i do wody,co by robiły masę bez większego stresu.
To była jakaś siedemnastka ...raczej nie pełnoletnia.